Hrabia wraca z długiego pobytu za granicą. Gdy wchodzi do ogrodu widzi pełno śniegu a na nim wysikane "WITAMY SZANOWNEGO HRABIĘ". Zdziwiony hrabia idzie do Jana i mówi
-Janie..kto zrobił ten napis przed domem?
-Ja!
-Ale..przeciez ty nie umiesz pisac!!
-Wiem..Hrabina mnie prowadziła :)
Grupka dzieci podchodzi do hrabiego spacerującego w parku i wskazując na zamek pytają się:
-Czy pan tam mieszka?
-Tak.
-A czy są tam jekieś straszydła?
-Nie. Jestem jeszcze kawalerem.
Londyn 18 wiek. Jeden z pierwszych biegów ulicznych. Wyścigowi przygląda się hrabia.
-Janie, dlaczego ludzie tak szybko biegną??
-Jaśnie Panie to jest wyścig. Ludzie ścigają się do mety. Kto pierwszy przekroczy mete otrzymuje nagrode pieniężną.
-Rozumiem. No wię poco biegną pozostali??
Hrabina do Jana:
-Janie!! Hrabia jest bardzo chory. Proszę ukręcić mu swa jajka.
Po chwili słychać:
-AAAAAAAAAAAAAAAAUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU!!!!!!!!!!!!!!
Do hrabiego przychodzi Jan i mówi:
-Jaśnie Panie!! Znowu przyszeł ten żebrak który twierdzi że jest pana krewnym.
-To chyba jakiś idiota!!
-Ja też tak myśle. Ale to jeszcze nie dowód!!
Hrabia z Janem pojechali na polowanie. Po drodze na rozgrzewkę wypili strzemiennego. Widza jelenia. Hrabia wypalił i nie trafił. No to wypili jeszcze raz. Znów widza jelenia. Hrabia znów wypalił i nie trafił. Znowu wypili. Jada dalej i widza jelenia. - Hrabio, może teraz ja spróbuję? - Dobrze Janie. Jan strzelił i jeleń padł. - Jak to zrobiłeś? - Trzeba celować w środek stada...
Świeżo upieczony hrabia był ciekaw jak powinno się poprawnie kreować image. Zapisał się więc do Klubu...
- Masz najnowszego Mercedesa?
- No... nie.
- Masz dwupiętrową wille?
- No... nie.
- A masz chociaż taki łańcuch wysadzany brylantami i innymi drogimi kamieniami?
- No... nie.
- No to jak już to wszystko będziesz miał, to wtedy pogadamy.
Dzwoni więc do swojego służącego:
- Janie... Sprzedaj nasze Cadillaci i kup takie tanie, niemieckie gówno jakim teraz wszyscy jeżdzą.
- Dobrze Panie...
- I każ zburzyć dwa górne piętra naszej willi.
- Dobrze Panie... Cos jeszcze?
- Ta... zabierz Burkowi obrożę i mi ja przywieź.
Rankiem po hucznej zabawie:
- Janie !
- Tak?
- Czy u mnie w samochodzie drzwi otwierają się do góry?
- Nie...
- Cholera znów przywieźli mnie w bagażniku...
Przy kominku Hrabina i Hrabia siedzą w wygodnych fotelach. Jest miły, spokojny wieczór. Spożywają szampana i kawior. W pewnym momencie Harbina puszcza bąka. Rumieni się bardzo i mówi do Hrabiego: - Bardzo przepraszam. Myślę, że pozostanie to między nami! - Wołałbym, aby się to rozniosło.
Hrabia po dłuższym pobycie za granica wraca do swoich posiadłości. Na dworcu czeka na niego zaprzęg koni i wierny sługa Jan.
- No i cóż tam zdarzyło się nowego we dworze podczas mojej nieobecności Janie?
- Nic nowego Jaśnie Panie... no może tylko to że Azorek zdechł.
- Azorek ?! Mój ulubiony pies? Jak to się stało?
- Ano nażarł się końskiej padliny to i zdechł.
- A skąd we dworze końska padlina?
- Konie się poparzyły to zdechły.
- Jak to konie się poparzyły ??... Od czego?
- Od ognia Panie jak się stajnia paliła.
- A kto podpalił stajnie?
- Nikt od płonącego dworu się zajęła.
- Na miłość boską to i dwór spłonął? Jakim sposobem?
- Ano po prostu. Świeczka przy trumnie teścia Pana hrabiego się przewróciła i firany się zajęły.
- Och! A czemu mój teść umarł?
- Bo Jaśnie Pani uciekła z tym oficerem co się z nim od trzech lat spotykała.
- Spotykała się od trzech lat?! To przecież nic nowego!
- Właśnie mówiłem Jaśnie Panie że nie zdarzyło się nic nowego.
Jan idzie do chrabiego i mowi:
- Panie,przyszedl piekarz i mowi ze stad nie odejdzi dopoki mu pan nie odda dlugu.
- Dobrze Janie. Przygotuj mu zatem pokuj goscinny.
Hrabia wraca z karcianego wieczoru i zastaje w swej sypialni Hrabinę z kochankiem.
Wychodzi na hall i krzyczy:
- Janie, moja szpada!!!
Jan przybiega ze szpadą.
Hrabia ponownie wbiega do sypialni, po chwili wychodzi i krzyczy:
Janie, dla tego pana wacik a dla Hrabiny korkociąg.
Hrabia do Jana:
Janie rozpiąć.
Tak jest Jaśnie Panie, rozpiąć.
Janie rozpiąłeś?
Tak jest Jaśnie Panie, rozpiąłem.
Janie wyjąć.
Tak jest Jaśnie Panie, wyjąć.
Janie wyjąleś?
Tak jest Jaśnie Panie, wyąłem.
Janie leci?
Nie Jaśnie Panie, nie leci.
Janie schować.
Tak jest Jaśnie Panie, schować.
Janie schowałeś?
Tak jest Jaśnie Panie, schowałem.
A szkoda, bo leci.
Hrabia z hrabiną jadą karocą. Hrabia wierci sie cały czas.
- Cóż to, hrabio sie dzieje?
- Wydaje mi się hrabino, iż posiadam robaki.
- W rzeczy samej?
- Nie, w d...e!
<<< poprzednia - 12 - następna >>> Przejdź szybko do strony: